intro

Pirotechnika 2015



W ramach – jak obecnie się mówi – prokrastynacji, w ostatnią sobotę zrobiłem mały wypad na pokazy pirotechniczne pod Stadionem Narodowym w Warszawie. Pokazy były cztery – trzy autorskie (ekip z Finlandii, Chorwacji i Austrii) oraz jeden, opracowany łącznie przez wszystkie trzy ekipy. Całość wypadła rewelacyjnie. Niech się schowają nasze sylwestrowe próby odpalania fajerwerków z butelek 🙂

Według jurorów, najlepszy pokaz dali Finowie, drugie miejsce zajęli Chorwaci, a trzecie Austriacy. Natomiast publiczność wybrała Chorwatów (to był drugi pokaz) i taki był też mój wybór. Byli najlepsi w dopasowaniu pirotechniki do muzyki (lub na odwrót, jak kto woli). Ujęli mnie też początkową powściągliwością, żeby dopiero pod koniec odpalić „ciężką artylerię”.

Jedynie pogoda była dość kiepska: od 21.00 zaczęło się robić naprawdę zimno i z lekkim wiaterkiem. Na szczęście jadło i napitki wszelakie z pewnej znanej restauracji nieco ratowały sytuację. I w zasadzie jedyne, co bym w pokazie poprawił, to zrezygnował z występu Donatana i spółki. Kasia Szubert ze skrzypcami elektrycznymi była o.k., natomiast Teatr Ognia – przyznaję się bez bicia – przejadłem i przepiłem w namiocie 🙂

Poniżej kilka próbek fotograficznych. Nigdy dotąd nie fotografowałem fajerwerków, więc wyszło, jak wyszło. Fotografie nawet w 10% nie oddają magii pokazów na żywo.

P.S. Na obrazku tytułowym chorwacka petarda 🙂

Nebelwerfer

poza Finów

pokaz Finów

 

pokaz Finów

pokaz Finów

 

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

pokaz Finów

Chorwaci - moi faworyci

Chorwaci – moi faworyci

Chorwacja w akcji

Chorwaci w akcji

Chorwaci w akcji

Chorwaci w akcji

Chorwaci w akcji

Chorwaci w akcji

Austria

Austria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *